Wypadające włosy – wpływ pór roku i czynników środowiskowych

Pielęgnacja skóry głowy na prawdę często koncentruje się na doborze szamponu, odżywki i sposobie układania fryzury, jednakże nie wszystkie zmiany dotyczące włosów wynikają z codziennych nawyków. Zdarza się, że mimo niezmienionej rutyny włosy tracą objętość, dużo trudniej je ułożyć, a skóra staje się bardziej widoczna przy przedziałku. Wypadanie włosów może być związane z naturalnym cyklem ich wzrostu, niemniej jednak jego nasilenie bywa również reakcją na zmiany zachodzące w organizmie.

Znaczenie mają między innymi zaburzenia hormonalne, choroby przewlekłe, niedostateczna podaż składników odżywczych oraz niektóre przyjmowane leki. Istotny jest również czas pojawienia się objawów. Jeżeli przerzedzenie staje się zauważalne kilka tygodni po infekcji, operacji albo okresie znacznego obciążenia organizmu, możliwe jest, że oba zdarzenia są ze sobą powiązane. Nie za każdym razem jednak udaje się ustalić przyczynę na bazie samej kolejności wydarzeń. Warto zwrócić uwagę również na to, czy zmienia się gęstość włosów, ich grubość, czy może głównie długość wynikająca z łamania. Te detale pomagają odróżnić kłopoty dotyczące wzrostu włosa od uszkodzeń powstających podczas pielęgnacji.

Sposób, w jaki rozwija się łysienie, może dostarczać bardzo poważnych informacji o jego możliwym podłożu. U części osób zmiany postępują powoli i przez długi okres czasu ograniczają się do okolicy skroni, czoła albo czubka głowy. W innych przypadkach przerzedzenie obejmuje większą powierzchnię skóry lub pojawia się w postaci wyraźnych ognisk. Znaczenie ma też wiek, historia rodzinna a także obecność dodatkowych objawów. Swędzenie, zaczerwienienie, łuszczenie czy bolesność skóry nie powinny być samoczynnie uznawane za zwyczajny skutek przesuszenia. Mogą wskazywać na problem wymagający odrębnej oceny. W trakcie obserwacji warto sprawdzić, czy włosy wypadają na całej długości, czy także widać liczne krótkie, nierówne pasma. Łodyga włosa może ulegać uszkodzeniu pod wpływem rozjaśniania, częstego prostowania, tarcia ręcznikiem albo ciasnych upięć. W tak zaistniałej okoliczności fryzura wygląda na rzadszą, choć mechanizm problemu różni się od utraty włosów z mieszków. Samodzielne oględziny nie pozwalają w każdej sytuacji rozstrzygnąć tej kwestii, zwłaszcza gdy kilka czynników występuje jednocześnie. Zmiany mogą też rozwijać się stopniowo, dlatego ranking wyglądu fryzury z wcześniejszym okresem bywa bardziej miarodajne niż ocena dokonana jednego dnia.

W diagnostyce problemów z włosami uwzględnia się nie tylko wygląd skóry głowy, lecz również ogólny stan zdrowia i przebieg dolegliwości. Trycholog może przeprowadzić wywiad, obejrzeć skórę oraz wycenić włosy w powiększeniu, w głównej mierze za pomocą trychoskopii. Badanie pozwala dostrzec różnice w grubości pasm, stan ujść mieszków a także niektóre zmiany skórne. Nie daje natomiast odpowiedzi na wszystkie pytania i nie zastępuje konsultacji lekarskiej, gdy podejrzewana jest choroba wymagająca leczenia. Warto przed wizytą przypomnieć sobie, kiedy problem został zauważony, czy występowały jakiś czas temu zmiany masy ciała, infekcje lub nowe leki, a także czy podobne dolegliwości pojawiały się u krewnych. Takie informacje ułatwiają ustalenie dalszego kierunku diagnostyki. Lekarz może zalecić badania krwi, ocenę wybranych hormonów albo sprawdzenie poziomu określonych składników odżywczych, o ile przemawiają za tym objawy i wywiad. Nie każda osoba potrzebuje tych samych badań, dlatego ich zakres ustala się indywidualnie. Nagłe pojawienie się ognisk bez włosów, szybkie pogarszanie się gęstości fryzury albo zmiany skórne połączone z bólem wymagają szybkiej oceny medycznej. Odkładanie diagnostyki może utrudniać ustalenie, jak zmienia się problem i jakie czynniki mają znaczenie.

Codzienne nawyki mogą wpływać na kondycję włosów, niemniej jednak ich znaczenie zależy od rodzaju dolegliwości. Przy częstym stosowaniu farb i preparatów rozjaśniających warto obserwować, czy pasma nie stają się szorstkie, kruche i podatne na rozdwajanie. Duże znaczenie ma też sposób czesania, w szczególności gdy włosy są mokre i łatwo się rozciągają. Osoby noszące ciasne kucyki lub warkocze powinny zwracać uwagę na napięcie odczuwane przy linii włosów, ponieważ długotrwałe ciągnięcie może prowadzić do ich stopniowej utraty w określonych miejscach. Innego podejścia wymaga tracenie włosów związane z dietą albo zaburzeniami pracy organizmu. Długotrwałe ograniczanie kalorii, niedostateczna ilość białka i niektóre niedobory mogą zaburzać prawidłowy cykl wzrostu. Nie oznacza to jednakże, że samodzielne przyjmowanie witamin i minerałów rozwiąże problem. Suplementację należy rozpatrywać w porównaniu do rzeczywistych potrzeb, ponieważ nadmiar niektórych substancji także może negatywnie wpływać na zdrowie. Warto prowadzić proste zapiski dotyczące przemian w gęstości fryzury, używanych zabiegów i okresów nasilonego wypadania. Zdjęcia wykonywane co pewien czas w podobnym świetle ułatwiają porównanie poszczególnych etapów. Taka dokumentacja nie określa przyczyny utraty włosów, ale daje możliwość dokładniej opisać przebieg przeróbek i odróżnić krótkotrwałe nasilenie od problemu utrzymującego się przez dłuższy czas.

Więcej: trycholog Radom.

Share

Dodaj komentarz